Czy potrafisz rozpoznać początek porodu? Poznaj objawy, które mogą być zwiastunem akcji porodowej

Czy potrafisz rozpoznać początek porodu? Poznaj objawy, które mogą być zwiastunem akcji porodowej

Wielokrotnie w swojej praktyce, spotkałam się z obawą Kobiety, czy na pewno rozpozna rozpoczynający się poród, czy zdąży dojechać do szpitala lub jak wybrnąć, gdy będzie to „fałszywy alarm”. Każda z tych obaw jest słuszna i powinna spotykać się ze zrozumieniem, gdyż sytuacja jest niecodzienna, a poród bywa nieprzewidywalny.

Możemy jednak nakreślić pewne, często powtarzające się schematy, które ułatwią rozpoznanie pierwszego etapu porodu. Czas, w którym następuje postęp, często uzależniony jest od kilku czynników, np. ma znaczenie, czy Kobieta rodzi po raz pierwszy, czy przychodzi na świat kolejne dzieciątko, czy w czasie ciąży prowadziła aktywny tryb życia, czy raczej mało się ruszała i w końcu jaki jest jej poziom stresu w danej chwili: czy jest w miarę spokojna i gotowa, czy też zamknięta i niespokojna.

Zauważalne, często powtarzające się symptomy zbliżającego się porodu to np. syndrom „wicia gniazda”, gdy chcemy, by wszystko było gotowe, dom posprzątany (łącznie z myciem okien), ubranka dla maleństwa wyprasowane, a łóżeczko złożone . Kolejny widoczny objaw to obniżenie brzucha, często można usłyszeć od swojej mamy lub babci „brzuch masz jeszcze wysoko”, albo „opadł ci brzuch”, wtedy znów, tak jak na początku ciąży powstaje parcie na pęcherz i doskwiera częstsze chodzenie do toalety. Kolejny znak sygnalizujący, że poród jest coraz bliżej to skurcze Braxtona-Hicksa tzw. skurcze przepowiadające. Mogą, ale nie muszą być bolesne, mogą być doskwierające, ale nie cechuje ich regularność. Niekiedy Kobieta wcale ich nie zauważa. Może również odchodzić czop śluzowy, czyli wydzielina z pochwy, czasem zabarwiona krwią lub na brązowo, następuje to wtedy, gdy szyjka macicy zaczyna się skracać i rozszerzać. Kolejną rzeczą, którą można odczuć pod koniec ciąży to ból pleców i ud. Dzieje się tak wtedy, gdy maleństwo wstawia główkę w kanał rodny, powodując ucisk na sąsiadujące nerwy. To, co może być niepokojące dla przyszłych mam, to zmniejszenie ruchów dziecka. Jest to naturalne zjawisko, gdyż ma ono mniej miejsca, a w dodatku zmieniło swe ułożenie i po prostu trudno już mu figlować w brzuszku mamy. Zawsze jednak, gdy ruchy są zbyt rzadkie, albo gdy ogarnia nas mocny strach, warto zasięgnąć porady specjalisty lub jechać do szpitala celem sprawdzenia, czy z maluszkiem wszystko w porządku.

Kiedy nadejdzie ten wyjątkowy moment, nie warto się obawiać, że się go przegapi. To po prostu nie jest możliwe. Często biegunka, albo wymioty mogą rozpocząć poród. Organizm chce się wtedy oczyścić, za rozstrojem żołądkowym również stoi stres, który przeżywa prawie każda Kobieta mająca urodzić. Hormony, które odpowiadają za przebieg akcji porodowej mogą doprowadzić natomiast do mdłości.  Skurcze dotyczą każdej rodzącej, są mniej lub bardziej dotkliwe, czasami wychodzące z krzyża lub do złudzenia przypominające miesiączkę, ich cechą wspólną jest, to że są regularne i nie reagują np. na relaks wodny, czyli nie ustąpią po prysznicu. Warto spytać swojego lekarza lub położnej przy jakiej częstotliwości warto udać się do szpitala, gdyż jest to kwestia bardzo indywidualna, uzależniona od przebiegu ciąży, od tego, czy rodzimy pierwsze, czy kolejne dziecko, jak wyglądała szyjka podczas ostatniego badania i swojego stanu zdrowia. Oczywiście wszystko jest łatwiejsze i bardziej oczywiste (chociaż nie koniecznie najkorzystniejsze) kiedy w pierwszej kolejności odejdą wody płodowe. Gdy tak się już stanie, należy zwrócić uwagę na ich barwę. Powinny być przejrzyste, jeśli tak nie jest, nie trzeba panikować, tylko najszybciej jak to jest możliwe udać się do szpitala. 

Wszystkie, szczególnie te wczesne symptomy, nie u każdego muszą wystąpić. Nie warto  martwić się więc brakiem któregoś z nich, a wtedy można potraktować poród jak wielką niespodziankę.



Autorka artykułu: Kreft Agnieszka – doula

http://www.doulagdansk.pl