Jak skompletować wyprawkę dla siebie i maluszka, by mieć wszystko czego potrzeba i nie przesadzić?

Jak skompletować wyprawkę dla siebie i maluszka, by mieć wszystko czego potrzeba i nie przesadzić?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kobiety stawały przed wyzwaniem skąd wziąć ubranka, łóżeczko, wózek, kocyk, kilka tetrowych pieluch (które trzeba było prać i gotować), nie mówiąc już o kosmetykach, proszkach do prania itp. Jedno jest pewne – nie miały zbyt dużego wyboru – brały to, co pojawiło się w sklepie, często szyły same, a ojcowie budowali drewniane kołyski.

Czasy diametralnie się zmieniły i teraz nadmiar i olbrzymi wybór przyprawia nas o zawrót głowy. Z doświadczenia własnego i innych wiem, jak kobiety rozmyślają, które firmy oferujące ubrania, oliwkę, krem, smoczki, wkładki laktacyjne, pieluchy, wózki, foteliki samochodowe itd. są najlepsze. Pochłania to bardzo dużo czasu i energii.

Przyszłe mamy zwracają się do mnie często o pomoc w dokonaniu takiego wyboru. Podejmuję się tego zadania, ale zawsze ostrzegam, że to, co dobre dla jednych, nie koniecznie musi spełniać oczekiwania innych. Wydaje się, że cena daje gwarancję jakości. Im wyższa, tym produkt powinien być lepszy. W większości przypadków nie jest to prawdą. Najdroższy żel do kąpieli może uczulać maluszka, a wózek za kilka tysięcy może być dizajnerski, lecz nie koniecznie praktyczny.

Czym sugerować się przy wyborze, gdy większość rzeczy kupujemy po raz pierwszy?

Ważna jest ocena swoich możliwości finansowych. Wtedy będzie można postawić sobie pewien pułap i wyznaczyć granice. Kolejny aspekt, to określenie na czym nam zależy. Czy nie chcemy się przejmować nadmiernie dobieraniem koloru rożka do zasłonek, czy wręcz przeciwnie, lubimy mieć wszystko dopracowane i wtedy czujemy się najlepiej.

Niektórzy rodzice chętnie przyjmują rzeczy typu wózek, czy łóżeczko po innych dzieciach z rodziny lub od znajomych albo kupują używane. Jest to dobry pomysł, bo większość z nich jest w bardzo dobrym stanie i do tego są sprawdzone. W przypadku fotelika samochodowego należy mieć pewność, że nie brał on udziału w żadnym wypadku.

cytat "nadmiar rodzi chaos, niedobór - niepewność" na tle ubranek niemowlęcych

 

Podobnie sprawa ma się z ubrankami dla noworodka i niemowlęcia. Często wyglądają one jak nowe, gdyż w początkowym wieku dzieci szybko rosną i krótko je używają, a także nie brudzą się błotem, trawą i czekoladą. Jeśli chcemy kupić nowe, nie warto wybierać tych najdroższych, gdyż nie długo posłużą maleństwu ze względu na ciągłą zmianę rozmiaru. Ważne by były wykonane z bawełny, nie miały uciskających gumek, nie były sztywne i przede wszystkim były praktyczne z punktu widzenia leżącego dziecka, a także ciągle przebierającego je rodzica.

Firmy próbują się ciągle prześcignąć jeśli chodzi o kosmetyki. Na pewno nie wszystkie z proponowanych produktów są potrzebne maleństwu. Wręcz przeciwnie – nadmiar w tym przypadku może bardziej szkodzić niż pomagać. W tej kwestii pomocne może być doświadczenie innych: rodziny, znajomych lub doświadczonej położnej czy douli.

Niektórzy z założenia nie chcą używać butelek i smoczków, inni są pewni, że będą to robić, a są i tacy, którzy chcą je mieć na „wszelki wypadek”. Dostępność artykułów jest w obecnym czasie olbrzymia i nawet jeśli nam czegoś zabraknie, możemy być pewni, że w przeciągu godziny możemy to dokupić, dostać, czy to osobiście, czy zamawiając przez internet z dostawą do domu (często produkt przychodzi w kolejnym dniu roboczym).

W przypadku wielu rzeczy, takich jak np. pościel, rożki, kocyki, pieluchy tetrowe i flanelowe, rogal do karmienia, chusta, waga niemowlęca, wózek, łóżeczko, wanienka, ubranka – warto się w nie zaopatrzyć wcześniej, gdyż dobrze jest być przygotowanym do przyjścia na świat dzieciątka i szkoda zaprzątać sobie tym głowy i emocji w ostatniej chwili lub panikować, że czegoś nie mamy.

Jeśli chodzi o rzeczy osobiste kobiety (podkłady poporodowe, wkładki laktacyjne, koszule do karmienia, krem na brodawki, laktator), to raczej trzeba przetestować je na sobie samej i wybrać te najodpowiedniejsze. Bez testowania, także instynkt i znajomość siebie samej bardzo dobrze się sprawdza.

Najważniejszą sprawą jest sporządzenie listy rzeczy niezbędnych i oddzielnej, na której będą spisane te, które mogą się przydać, ale nie muszą. Nadmiar tworzy chaos, niedobór zaś – niepewność. Warto i w tym przypadku wybrać zasadę złotego środka.

 

 

 

Autorka artykułu: Kreft Agnieszka – doula

http://www.doulagdansk.pl